Jak uratować budżet? Prosty audyt, który pomoże w analizie rozpędzającemu się e-commerce’owi.

Bieżąca obsługa Klientów, pakowanie, wysyłanie, a często i tworzenie nowych ofert, opisów, zdjęć, publikacja posta na Facebooka lub Instagramie…. Tak wygląda klasyczny dzień w wielu sklepach internetowych. Często pytając o działania jakie podejmuje sklep słyszymy, że oczywiście są profile w Social Media, adsy w Google i na Facebooku, kampania w branżowym serwisie, pozycjonowanie…
Sporo działań, na które idą niemałe środki i angażują wiele roboczogodzin pracowników. Niestety, gdy pytamy w jaki sposób analizują efekty podejmowanych aktywności, to często odpowiedzią jest Google Analytics, jednak otwierany zupełnie okazjonalnie 1-2 razy w miesiącu, czasem rzadziej.

Niestety właśnie to brak analizy i co za tym idzie wyciąganych wniosków sprawia, że część sklepów nie wykorzystuje swojego potencjału i się nie rozwija – w najlepszym przypadku. W najgorszym – po prostu po pewnym okresie swojej działalności po prostu „zwija” interes z przekonaniem, że „marketing internetowy nie sprzedaje”.

Jednak nawet podstawowy audyt e-commerce i prosta analiza prowadzonych działań oczywiście pochłania bardzo dużo czasu. Jest on jednak na tyle ważnym, że może wskazać np. o działaniu, z którego nie ma efektów, a kosztuje nas zarówno czas jak i „realne” złotówki.
Zawsze rekomendujemy mierzenie i sprawdzanie wszelkich podejmowanych działań, na które wydajemy pieniądze. Dlatego też zebraliśmy kilka punktów, które można przeanalizować w godzinę, a mogą nam uratować budżet naszego e-commerce:

  1. Cele w Google Analytics – w przypadku sklepów najważniejsze jest by system analizował sprzedaż – dlatego też należy ustawić cel: zakup. Dzięki temu będziemy widzieć który kanał generuje jaką sprzedaż. Można też ustawić pomniejsze cele (mikrokonwersje) takie jak kliknięcie w button, dodanie do koszyka czy zapisanie do newslettera.

  2. Tagowanie linków – prowadząc kampanie digitalowe lub komunikację w mediach społecznościowych koniecznie pamiętajmy o oznaczaniu linków, prowadzących do naszego sklepu. Dzięki temu Google Analytics wskaże nam informacje dotyczące ruchu i np. konkretnych kreacji, które promujemy w mediach społecznościowych.

Z pomocą przyjdzie nam np. narzędzie:
https://ga-dev-tools.appspot.com/campaign-url-builder/ . Dzięki temu ocenimy, czy dany post „działa” sprzedażowo w naszej grupie docelowej.

  1. Oznaczanie produktów – pamiętajmy by prowadząc komunikację w mediach społecznościowych ułatwiać użytkownikom dotarcie do produktu. Zarówno na Facebooku jak i Instagramie można oznaczać produkty wykorzystywane w kreacjach. Warto z tego skorzystać, a następnie analizować ruch z “sociala” w naszym sklepie. To proste rozwiązanie może nam w znaczący sposób zwiększyć nie tylko liczbę użytkowników, ale też i sama sprzedaż.

  2. Ruch organiczny – jeżeli zdecydowaliśmy się na firmę, która pozycjonuje nasz sklep internetowy, to warto sprawdzać historyczny ruch z wyszukiwarki Google. Jeżeli mamy już ustawione cele, to widzimy jaką sprzedaż generują nas użytkownicy, którzy poprzez wpisywanie fraz w wyszukiwarkę trafiają do naszego sklepu. Oczywiście modeli rozliczeń SEO jest wiele, jednak zawsze na koniec najważniejsze jest sprzedaż z kanału organic. Jeżeli chcemy szerzej analizować akurat ten to warto sprawdzić np. takie narzędzie jak SEMSTORM, które szczegółowo wykaże nam skąd i z jakich fraz trafiają do nas użytkownicy.

Zakładamy, że Google Analytics jest w sklepie wdrożony, jednak jeśli nie to na tej liście podstawowego audytu sklepu internetowego powinien być jako punkt 0 – jest to OBOWIĄZEK dla sklepu. Na szczęście od jakiegoś czasu nie spotkaliśmy się jeszcze by taka sytuacja miała miejsce. I oby tak zostało Jednak jeżeli z jakiegoś powodu jego wdrożenie nam umknęło, to należy czym prędzej sprawić by to narzędzie Google zaczęło zbierać dane z naszego e-commerce.

4 podane powyżej podstawowe punkty mogą sprawić, że bardziej zaczniemy się przyglądać na to, jak wydawane są budżety marketingowe w naszym sklepie. Oczywiście na pewnym etapie rozwoju pomóc nam może już tylko dużo głębsza i bardziej precyzyjna analiza e-commerce. Jednak jeżeli startujemy ze sprzedażą (lub do tej pory skupiliśmy się wyłącznie na obsłudze Klientów), to warto zainteresować się wskazanymi przez nas punktami i zacząć je wdrażać.

Sprawdź nasze dostępne audyty sklepów internetowych. Skontaktuj się z nami!

Jeżeli jednak nie macie czasu lub zasobów na analizę aktualnej sytuacji swojego sklepu, lub brak jest Wam pomysłów na dalszy rozwój sklepu, to zapraszamy do kontaktu: kontakt@shoplyze.com