Znakomita wiadomość dla firm MŚP z województwa pomorskiego, które chcą rozwijać swoje sklepy internetowe. Mogą Państwo otrzymać dofinansowanie w wysokości od 50% aż do 95% na audyty e-commerce w Shoplyze.com
Zostaliśmy wyróżnieni wpisem na listę Instytucji Otoczenia Biznesu w projekcie SPEKTRUM Agencji Rozwoju Pomorza, aby wspierać rozwój pomorskich działalności. Składając wniosek możecie zaznaczyć w nim Shoplyze.com, a jedna firma może ubiegać się o dofinansowanie specjalistycznych usług doradczych na kwotę aż 200.000 euro!
Audyty sklepów internetowych oferowane przez Shoplyze to zarówno analiza elementów technicznych witryny internetowej, poprawności zbierania danych, jak i prowadzonych przez sklep działań marketingowych (np. kampanie Google Ads czy Social Media). Dzięki wdrożeniu zmian i optymalizacji sklepu, poprawiane są wskaźniki sprzedażowe – co jest przecież najważniejszym elementem handlu online.
Więcej informacji o całkowitym audycie działalności sklepu w internecie: AUDYT 360
Istnieje możliwość indywidualnej oferty wraz ze wsparciem we wdrożeniu (comiesięczne konsultacje) oraz ponownym audytem e-commerce już po wprowadzonych zmianach. W tym temacie zapraszamy do kontaktu mailowego: kontakt@shoplyze.com
Traffic Day 2019 od początku było dla nas dużym wydarzeniem – był to niejako debiut Shoplyze w roli prelegentów na ogólnopolskiej scenie. Bardzo cieszy nas, że mogliśmy naszą pierwszą prezentację przedstawić przed tak dużą publicznością, właśnie na konferencji organizowanej przez Traffic Trends. Bardzo dobrą organizację można było „wyczuć: już przy przy harmonogramie przekazywania prezentacji (a było to długo, długo przed 7.11.2019). Jak się później okazało był to dobry prognostyk do tego co działo się podczas konferencji i wysoki poziom został utrzymany.
Najważniejszym faktem dla wszystkich uczestników było chyba to, że motyw, czyli #koniecteorii sprawdził się w 100%. Od pierwszej do ostatniej prelekcji było tylko i wyłącznie o case’ach, konkretach i e-commerce’owym “mięsie”.
Audyt w sklepie internetowym
Oczywiście najtrudniej nam ocenić wystąpienie Dawida z naszego zespołu. Staraliśmy się jednak, by było jak najbardziej konkretnie, a zarazem uniwersalnie pod każdą branżę. I pod każdą wielkość sklepu internetowego. Tak by każdy z 20 punktów, opisujących problemy i rozwiązania w e-commerce, wykorzystał chociaż 2-3 pod swoją działalność. Nie tylko po to, by wskazać błędy, ale także by utwierdzić się w przekonaniu, że robimy coś dobrze. Bo przecież właśnie o to chodzi w audycie – o plusy, minusy i propozycje rozwiązań.
Oczywiście dalej było jeszcze lepiej! Nie będziemy pisać o wszystkich prezentacjach, żeby nie wywołać efektu TL:DR dlatego wspomnimy o wybranych 🙂
W kolejności chronologicznej bardzo dobre wrażenie wywarł na nas Paweł Fornalski z IdoSell Shop (IAI) i część prezentacji bazującej trochę na Ojcu Chrzestnym, a trochę na tematyce testów A/B dla sklepu internetowego. Jeżeli celem było przekonanie uczestników, że warto to robić, to wskazane przykłady na pewno osiągnęły dany cel. Wyniki testów to jedno, a wskazanie lepszego przykładu w niektórych przypadkach to drugie. A według wszelkich trendów i wieloletnich doświadczeń łatwo było wskazać przykład, który… był mniej skuteczny. Dlatego też testujmy, sprawdzajmy i wyciągajmy wnioski.
Jak zaprojektować usługę i na jakie akcenty położyć największy nacisk by móc liczyć na ponadprzeciętne efekty?
Drugi blok prezentacji rozpoczął Piotr Urbaniak z Traffic Trends, który w 100% odpowiedział Katarzynie z Warszawy na pytanie “Co ma zrobić by być wysoko w Google?”;) . Piotr jak zwykle merytorycznie i ciekawie opowiadał o tym co jest ważne w SEO pod kątem e-commerce. I o tym, jak dogonić i przegonić konkurencję w wynikach organicznych.
Wpływ wpisów blogowych na sprzedaż i SEO
Bardzo dobrze temat dalej kontynuowali Mateusz Cyankiewicz i Joachim Synoradzki. Właściciel sklepu e-lakiernik.net skupił się na aspektach bardziej contentowych, prezentując dział porady na swoim blogu. Dużo konkretnych liczb, analizy i inspiracji. Czyli to co w e-commerce lubimy najbardziej.
Joachim natomiast oprócz znakomitego żartu na początek prezentacji, ujął nas również dobrymi case’ami pokazującymi jak gonić czołówkę w branży sportowej. Na tyle uniwersalnie, że do wykorzystania w praktycznie każdym e-commerce od zabawek po lampy.
Optymalizacja czasu ładowania sklepu internetowego.
Po przerwie obiadowej trudne zadanie rozbudzenia najedzonej publiczności otrzymał Wojtek Jażdżewski. Udało mu się to jednak z prędkością dużo szybszą niż ładowanie sklepu sprzedającego etui do telefonów – pierwszym case’m jaki przygotował. Bardzo dobra prezentacja, w której pokazał wiele przykładów dla niezwykle ważnego aspektu, jakim jest optymalizacji czasu ładowania strony. Od tego powinniśmy często rozpoczynać wprowadzane optymalizacje w sklepie internetowym. I Wojtek pokazał sporo przykładów optymalizacji obrazków, skryptów czy filtrowania.
Dalej ciekawie temat pop-upów przedstawili Mateusz Juja i Paweł Jóźwik. A po prezentacji tego drugiego i danych jakie przedstawił nie powinniśmy zastanawiać się czy wykorzystywać pop-upy w naszym sklepie tylko jak je wykorzystywać. Natomiast właściciel sklepu Pomadziarz.pl takich pomysłów przygotował dla obecnych aż 50 – i to na same exit pop-upy.
Powiadomienia i popupy.
W ostatnim bloku oprócz ciekawych pomysłów na komunikację w okresie przedświątecznym Pauliny Cieślińskiej (wielkie brawa i podziękowania za organizację konferencji!), najbardziej podobała nam się dyskusja Krystiana Dobrzyckiego (9design) i Tomasza Pałasza (klocki.edu) zamykająca ten intensywny dzień. Dużo praktycznej wiedzy z wieloletniego prowadzenia sklepu internetowego wraz z sukcesami i problemami jakie się z tym wiążą. I także w kwestiach, o których nie mówiono wcześniej – logistyka, magazynowanie czy też komunikacja z klientem.
Edycja TrafficDay z 2019 to dużo konkretnych przykładów, inspiracji i możliwości jakie daje technologia czy rynek dla każdego sklepu internetowego. Ważne jest to, że większość prelegentów to nie wyuczeni mówcy, a prawdziwi praktycy, którzy mówili o realnych przykładach i swoich case’ach. Również w kuluarach pełno było wartościowych i merytorycznych dyskusji. I to jest chyba przyczyna dla której uczestnicy (w tym i my) czuli się na tym wydarzeniu tak dobrze.
Jesteśmy zaszczyceni, że mogliśmy przyłożyć cegiełkę do tak udanego eventu branżowego. Z pewnością widzimy się w 2020, bo TrafficDay 2020 to obowiązkowa pozycja na mapie konferencji w branży e-commerce.
Audyt e-commerce – zło konieczne czy element procesu ciągłego doskonalenia?
Audyt często postrzegany jest jako zło konieczne. Specjaliści pracujący w danym e-commerce podchodzą do niego z dystansem, a czasem i… delikatnym niepokojem. Jednak już w czasie jego trwania a także i po przesłaniu, okazuje się, że zarówno pracownicy jak i audytorzy grają w „jednej drużynie” (przynajmniej podczas naszych audytów e-commerce :)). Pracownicy widzą, że analiza ma na celu wsparcie ich działań, a często ułatwienia im pracy i inspiracji do testowania nowych, ciekawych rozwiązań. Co ważne, część z nich “zaraża” się wizją ciągłego doskonalenia, co zdecydowanie wpływa na dalsze funkcjonowanie i wyniki prowadzonych przez nich sklepów.
Wracając jednak do głównego zagadnienia, zauważyliśmy że panuje przeświadczenie, iż sklep internetowy analizowany jest wyłącznie na desktopie. Oczywiście wersja e-commerce odwiedzana na laptopie jest często kluczowa, jednak coraz więcej transakcji zawiera się mobile. Są nawet i branże, gdzie stosunek zakupów mobile do desktop to 1:1. Mimo to, często spotykamy się z opiniami, że użytkownicy na smartfonach oglądają produkty (np. w drodze do pracy), a transakcje zawierają w domu już na laptopie lub komputerze stacjonarnym (ktoś jeszcze je ma? :)). Jednak decyzje zakupowe coraz częściej odbywają się już w mobile – żyjemy coraz szybciej i wymagamy, żeby wygoda na ekranie smartfona była taka sama jak na komputerze stacjonarnym. Dlatego tak istotne jest, by wyłapywać błędy również w tej wersji naszego sklepu internetowego.
Optymalizacja sklepu internetowego w wersji mobilnej.
Wybraliśmy 5 punktów, które bardzo łatwo zweryfikować, jeżeli chcemy przeprowadzić prosty audyt sklepu internetowego w wersji mobilnej.
1. Slajder
Warto pamiętać o tym żeby kreacja była czytelna nawet na najmniejszych ekranach. Tak by klient nie tylko widział treść, ale zdawał sobie sprawę co się stanie po jego kliknięciu. Ważne też, by wykorzystywać funkcję “swipe” aby użytkownik bardzo łatwo mógł przesuwać przygotowane przez nas grafiki. Slajder jest praktycznie pierwszym elementem, na który kupujący zwróci uwagę odwiedzając nasz e-commerce. Zadbajmy więc o niego, by świadczył jak najlepiej o naszym sklepie internetowym.
Rys.1. Slajder w sklepie internetowym morele.net
2. Produkty na liście kategorii
W tej materii trzeba znaleźć złoty środek. Przyjmuje się, że optymalne rozwiązanie to 2-3 produkty w linii. 1 produkt sprawi, że strona kategorii będzie się strasznie ‘ciągnąć” i w większych sklepach scrollowanie kategorii może nam zająć kilka minut. Natomiast więcej niż 3 produkty mogą sprawić, że na telefonie będą nieczytelne. Oczywiście jeżeli mamy w sklepie łącznie tylko kilka produktów to możemy zaryzykować z opcją numer 1 🙂
Rys.2. Układ listy produktów w kategorii w sklepie internetowym Zalando
3. Pop-up
Nikt ich nie lubi ale „bronią” się wynikami. Z powodzeniem wykorzystywane są w Marketing Automation, jednak należy pamiętać by przygotowywać osobne pop-upy na desktop i tablet, zaś osobne na smartfona. Podczas przeprowadzania audytów e-commerce zdarza się, że trzeba od nowa wczytywać stronę by analizować sklep. – Bo znak “X” (służący do zamknięcia okna) jest poza ekranem, a kreacja zajmuje całą jego powierzchnię… Należy wyjść z założenia, że klient nie zawsze jest tak cierpliwy i wyrozumiały i po prostu do sklepu już nie wróci. Ważne jest też by nałożyć limity na ilość wyświetleń popupu danemu użytkownikowi i nie powielać już wykorzystanych. Jeżeli np. klient zapisał się do newslettera, to nie wyświetlajmy już mu tej treści.
4. Menu
Istotnym elementem funkcjonalny podczas użytkowania mobilnej wersji sklepu internetowego jest poprawne zoptymalizowane menu. Chodzi o to, by menu „chowało się” gdy scrollujemy w dół podczas przeglądania produktów. A podczas „powrotu”, gdy już zaczniemy wracać do góry, powinno się ono z powrotem pojawić. Jest to sygnałem na smartfonie, że użytkownik chce wybrać inną kategorię lub np. sprawdzić koszty wysyłki.
5. Formularze
Gdy chcemy dokonać zakupu i wypełniamy już dane (lub gdy chcemy o coś zapytać wypełniając formularz kontaktowy) musimy mieć łatwą możliwość wykonania tej czynności. Dlatego rekomendujemy, by pola w formularzach były na tyle wysokie byśmy mogli w nie bezbłędnie “tapnąć”. Druga sprawa to dostosowanie ich w taki sposób abyśmy mogli w nie kliknąć zarówno lewą jak i prawą ręką. W końcu ułatwienie zakupu jest podstawą e-commerce 😉
Rys.3 Formularz dostosowany pod mobile w Cyfrowe.pl
Rys.4 Formularz dostosowany pod mobile w Answear.com
Przedstawione obszary są jedynie przykładem podstawowych punktów podczas audytów sklepów internetowych – w wersji na smartfony. Warto je sprawdzić, bo mogą być bardzo dobrym punktem wyjścia do poważniejszej analizy wyników i poprawić wyniki sprzedażowe naszego sklepu w formacie mobile.
Szybkość ma znaczenie – czyli Audyt sklepu internetowego prawdę Ci powie.
Wprowadzając jednak wszelkie zmiany miejmy na uwadze jak wpłyną na szybkość działania naszego sklepu. Na mobile jest to bardzo ważny element zarówno dla użytkownika jak i robotów Google. Wykorzystując popupy czy wtyczki typu Facebook lub chat, analizujmy jakie obciążenie generują dla serwera i czy czasem przez to pozycje naszego sklepu internetowego nie lecą w dół. Podobnie prozaiczne rzeczy jak wyżej wspomniany slajder czy inne kreacje graficzne. Sprawdzajmy ich „wagę” i format – by były zoptymalizowane i nie pojawiały się np. w formacie PNG. Warto sprawdzać co dokładnie zwalnia nasz e-commerce korzystając z takich narzędzi jak np. pagespeed czy GTmetrix. Takie elementy szybko wyłapie audyt e-commerce 360. Czasami są to drobne rzeczy, które w prosty sposób można poprawić, co ułatwi zakupy naszym klientom, a i Google będzie patrzył na nasz sklep internetowy łaskawszym okiem. Pamiętajmy, że koszyków zakupowych w sklepach internetowych jest coraz więcej jeśli chodzi o mobile, także tematu jest bardzo istotny i optymalizacja tego obszaru zdecydowanie się opłaci.
Jeżeli jednak nie macie czasu lub zasobów na analizę aktualnej sytuacji swojego sklepu, lub brak jest Wam pomysłów na dalszy rozwój sklepu, to zapraszamy do kontaktu: kontakt@shoplyze.com
Jest tak naprawdę najważniejszą podstroną w sklepie internetowqym. Niestety często niedoceniana ale na niej odbywa się praktycznie każda sprzedaż. O czym mowa? Oczywiście o stronie produktowej. To właśnie tam odbywa się najwięcej decyzji zakupowych i to w tym miejscu klikamy przycisk “Kup teraz/Kupuję/Zamawiam”.
Realizując audyt e-commerce widzimy, że często akcenty są kładzione jednak zupełnie gdzie indziej. Wiele sklepów internetowych nie optymalizuje i co gorsza – kompletnie nie analizuje stron produktowych. Pole do usprawnień tego aspektu działalności e-commerce jest naprawdę duże. W tym tekście przybliżę najprostsze i najłatwiejsze do wdrożenia, a jak się okazuje – wcale nie takie oczywiste.
Zdjęcie produktu na stronie produktowej
Obraz mówi więcej niż 1000 słów, prawda? Pamiętajmy, że użytkownik w ecommerce nie ma możliwości dotknięcia czy przymierzenia produktu. Ułatwmy mu decyzję zakupową przygotowując dobre jakościowo zdjęcia, które nie tylko dokładnie pokazują produkt ale i jego wymiary czy możliwe zastosowanie. Warto również opisywać zdjęcia tak by było ono przyjazne dla robotów Google, a nasz sklep internetowy przesuwały do góry w wynikach wyszukiwania. Coraz popularniejsze są też prezentacje 360 stopni (prezentujące produkt z każdej strony) lub format video – idealnie sprawdzą się jako uzupełnienie i rozszerzenie informacji o produkcie. Tak by nasza strona produktowa była kompletna ale nie przesadzona.
zdjęcie 1. strona produktowa answear.com wykorzystująca format video
Strona produktowa z unikalnym opisem – wynika z audytów e-commerce
Nasz własny, unikalny opis jest równie ważny jak zdjęcie. Prawdziwy “must have” jeżeli chcemy rosnąć jako e-commerce. Bardzo często podczas audytu sklepu internetowego wychodzi w tym temacie problem analizując stronę produktową lub landing page. Opinie są różne ale uznaje się 200 słów jako optymalną długość opisu produktowego. I to (powtarzam!) koniecznie unikalnego! Pamiętajmy, że jeżeli korzystamy np. z Allegro do sprzedaży naszych produktów, to opis, który tam trafia powinien być inny niż na naszej stronie. Jeżeli skopiujemy ten sam – tracimy moc naszej strony produktowej w wyszukiwarce Google, na rzecz największego w Polsce serwisu aukcyjnego. I to bez względu na to, w jakim miejscu opis był pierwszy. Niestety podczas audytów ecommerce sklepy wypadają różnie w tym aspekcie, często nie przykładając wagi do treści kopiując po prostu informację ze strony producenta.
Dodatkowe informacje na stronie produktowej
Już na stronie z produktem klient sklepu internetowego powinien wiedzieć ile będzie musiał zapłacić – nie tylko za produkt ale i za przesyłkę. Powinien też otrzymać informację od jakiej kwoty ta przesyłka będzie darmowa (jeśli oczywiście sklep posiada taką opcję w swojej ofercie). Użytkownik powinien też mieć łatwy dostęp do informacji o procedurach zwrotu lub reklamacji. Coraz częściej w e-commerce spotykamy również możliwość pakowania na prezent i to w zależności od sklepu jest opcja płatna lub nie. Jeżeli natomiast domyślnie wysyłamy nasze produkty w eleganckich pudełkach to koniecznie trzeba o tym wspomnieć. Tworząc audyt e-commerce i analizując strony produktowe, często trafiamy na informacje o możliwości płatności kartą czy bezpiecznych zakupach dzięki certyfikatowi SSL. W dzisiejszych czasach są to jednak tak powszechne rozwiązania w sklepach internetowych, że można pominąć te informacje na stronie produktowej. Należy również pamiętać o widocznym call to action. Wszystkie powyższe informacje są istotne, jednak widoczny przycisk CTA jest najważniejszy.
zdjęcie 2. informacja o darmowej dostawie (os określonej kwoty) w ebutik.pl
Audyt e-commerce – zwiększanie wartości koszyka
Często audyt e-commerce wykazuje spore braki jeżeli chodzi o crosseling czy upselling. Strony produktowe to miejsce, w którym również możemy pokazać przedmioty komplementarne z aktualnie wybieranym. Dobrą praktyką jest także pokazanie innych produktów, które kupiły osoby decydujące się na właśnie na ten produkt, na którego stronie właśnie jesteśmy. Część sklepów wykorzystuje w tym miejscu również content marketing, kierując do tekstów które opisują zastosowanie lub pomagają w wyborze. Niestety czasami może to mieć negatywny wpływ na sprzedaż, gdyż użytkownik ucieka ze strony komercyjnej. Warto jednak sprawdzać i testować takie rozwiązania przy bardziej skomplikowanych produktach.
Reasumując – należy stale optymalizować strony produktowe. Mówi się, że strona główna to nasze okno wystawowe, jednak pamiętajmy, że są kanały sprzedażowe, gdzie klient przechodzi bezpośrednio na stronę produktu. Przykładem mogą być kampanie płatne w Google czy na Facebooku, gdzie kierujemy do konkretnego produktu, nie zaś do strony głównej. Dlatego ten aspekt jest bardzo istotny. A do tego jeśli w łatwy sposób może poprawić nam wyniki sprzedażowe… to chyba nie muszę dłużej przekonywać? Powodzenia!
Jeżeli jednak nie macie czasu lub zasobów na analizę aktualnej sytuacji swojego sklepu, lub brak jest Wam pomysłów na dalszy rozwój sklepu, to zapraszamy do kontaktu: kontakt@shoplyze.com